Z analityki Big Data korzysta się nie tylko w marketingu i analizie zachować konsumentów w sieci. Używana ona jest również w przemyśle, gdzie pomaga optymalizować łańcuchy logistyczne, wykrywać anomalie w pracy maszyn czy zwiększać efektywność produkcji. Banki i firmy ubezpieczeniowe wykorzystują Big Data m.in. do wykrywania nadużyć oraz analizy profilu klientów. Rozwiązań opartych o analitykę wielkich zbiorów danych jest coraz więcej, a globalny rynek analityki biznesowej i Big Data może wzrosnąć do 2020 roku do poziomu 210 miliardów dolarów – oceniają w swoim raporcie analitycy firmy IDC.

Błąd, grupa nie istnieje! Sprawdź składnię! (ID: 9)

Przedstawiciele IDC od lat wieszczą nadejście cyfrowej gospodarki. Jej znakiem charakterystycznym ma być przetwarzanie ogromnych wolumenów nieustrukturyzowanych danych przez firmy, instytucje państwowe czy organizacje pozarządowe. Globalny rynek Big Data i analityki biznesowej rośnie dziś w tempie 11,9% rdr i już w tym roku osiągnie wartość 150,8 miliardów dolarów – prognozują analitycy z międzynarodowej firmy doradczej. To o 12,4% proc. więcej niż w roku ubiegłym.

Do takiego wyniku przyczyniły się przede wszystkim inwestycje z sektorów bankowego i produkcji przemysłowej. Jeśli prognozy się sprawdzą, to już w 2020 roku omawiany rynek będzie warty 210 miliardów dolarów. „Rozwiązania z kategorii analityka biznesowa i Big Data w końcu znalazły się w głównym nurcie – powiedział Dan Vesset z IDC, firmy której przedstawiciele wielokrotnie informowali, że to właśnie zdolność czerpania korzyści biznesowych z danych ma świadczyć o cyfrowej dojrzałości przedsiębiorstw.

Ile danych jest generowanych i ile przetwarza?

Duże, nieustrukturyzowane zbiory różnorodnych danych, których przetwarzanie nie byłoby możliwe bez zaawansowanych rozwiązań informatycznych, to wciąż ziemia niezdobyta. Eksperci szacują, że z obecną technologią badacze danych są w stanie wykorzystać zaledwie 20% wolumenu Big Data.

Tymczasem liczba informacji w sieci rośnie dynamicznie. Zdaniem IDC w 2025 roku Internet będzie zawierał ponad 160 zettabajtów danych. Ta mało znana jednostka odpowiada tryliardowi (10^21) bajtów i korzysta się z niej do globalnego pomiaru liczby cyfrowych informacji. Dla porównania – Google w swoich nowoczesnych centrach danych gromadzi pliki o łącznym rozmiarze około 15 eksabajtów (0,015 ZB). Warto dodać, że w 2015 roku przekroczony został próg 1 ZB, jeżeli chodzi o ruch w sieci.

Szybko rosnącą wielkość Internet w dużej mierze zawdzięcza typowym użytkownikom, których aktywność podsumowuje opublikowany przez firmę Domo raport „Data Never Sleeps 5.0”. Wynika z niego, że w ciągu minuty internauci publikują ponad 46 tys. zdjęć na Instagramie, korzystają z wyszukiwarki Google ponad 3,5 mln razy i umieszczają ponad 74 tys. postów w mikroblogowym serwisie Tumber. Według Domo światowa populacja internautów wzrosła w 2017 roku o 17% i liczy już ponad 3,7 miliarda ludzi.

Przedstawiciele dużych firm są zadowoleni

Stabilny wzrost rynku Big Data jest pochodną udanych implementacji zaawansowanych rozwiązań analitycznych. O ich skuteczności świadczy chociażby przeprowadzone przez NewVantage Partners badanie „Big Data Executive Survey for 2017”, w którym wzięło udział kilkadziesiąt największych firm w USA.

Ponad 80% respondentów wyraziło zadowolenie ze zrealizowanych inicjatyw Big Data twierdząc, że okazały się sukcesem. Uczestnicząca w badaniu kadra kierownicza zwróciła uwagę na trudności we wprowadzaniu zmian w organizacji i kulturze przedsiębiorstwa, koniecznych do pełnego korzystania z możliwości, jakie daje firmom zaawansowana analityka wielkich zbiorów danych. Ich zdaniem problem nie tkwi w samej technologii, lecz w nierozumiejącym jej zarządzie, spójności organizacyjnej i ogólnym, wewnętrznym oporze.

„W zasadzie cała cyfrowa transformacja opiera się o dane. Jeśli firma nie potrafi przetwarzać ich na korzyści to wciąż funkcjonuje jak w poprzedniej epoce. Brak strategii digitalizacji procesów wewnętrznych i implementacji rozwiązań analitycznych to spore zaniedbanie. Na szczęście coraz więcej producentów jest tego świadoma i sięga po stosowne oprogramowanie” – uważa Piotr Rojek z firmy DSR.

W podobnym duchu wypowiada się prezes zarządu Cloud Technologies. Jego zdaniem prawdziwy potencjał analityki objawia się dopiero, gdy w grę wchodzą wielkie, nieustrukturyzowane zbiory danych, z których człowiek nie jest w stanie wyciągnąć znaczących wniosków bez pomocy nowych technologii. Mowa tu o platformach DMP (Data Management Platform), które wykorzystuje się m.in. do wyszukiwania powiązań w wolumenach Big Data. Największym obszarem zastosowania takich systemów jest reklama internetowa.

Gdy wystartowaliśmy w 2011 r. świadomość Big Data była znikoma. Dziś sytuacja wygląda dużo lepiej, firmy wdrażają zaawansowane narzędzia analityczne i coraz częściej sięgają po dane o internautach, jednak wciąż istnieje gros przedsiębiorstw, których podejście do tematu równoznaczne jest z ignorancją. Większość polskich firm wciąż nie zdaje sobie sprawy, że ich przetrwanie w dużej mierze zależy od tego, czy wypracują zdolność monetyzowania cyfrowych informacji. Wymaga się od nich nie tylko właściwego gromadzenia i przetwarzania wewnętrznych danych, lecz również sprawnego korzystania z tych zewnętrznych – Piotr Prajsnar, prezes zarządu Cloud Technologies